Trzeci sektor zmienia się za sprawą nie tylko Ośrodków Wsparcia Ekonomii Społecznej czy Centrów Organizacji Pozarządowych. Wprowadzane zmiany, np. w księgowości czy ostatnio RODO, powoduje konieczność dostosowania się NGO do świata biznesu i wymogów samorządu. 

Współpraca z samorządem i ostatnio z biznesem wymusza pewne zasady działania, sprawozdawczość i umiejętność zarządzania finansami, a nawet umiejętność pozyskiwania wkładów własnych.

Przedstawiciele trzeciego sektora często wychodzą z założenia, że działają w warunkach niepewności – od projektu do projektu- stąd nie chcą planować czy mówić o zarządzaniu finansami. Trudno bowiem cokolwiek planować, będąc tak bardzo uzależnionym od zewnętrznych dotacji. Brak stałych źródeł finansowania stał się z czasem jednak poważną barierą w rozwoju organizacji pozarządowych. Rzeczywistość, w której funkcjonują organizacje pozarządowe, nie zmieni się tak szybko. Dylematy organizacji społecznych związane z finansowaniem działań pozostaną. Dlatego warto zastanowić się nad możliwością generowania przez same organizacje środków finansowych, które mogłyby wesprzeć działania statutowe organizacji. Jednym ze sposobów, jakie daje Ustawa o Pożytku Publicznym i Wolontariacie, jest odpłatna działalność pożytku publicznego.

Aby do tego dojść, organizacje pozarządowe muszą swoje działania rozpocząć od przeglądu Statutu organizacji, zorientować się co jest tam zawarte, jakie mamy cele statutowe itd. Z reguły tylko KGW miały wpisane odpłatną działalność pożytku publicznego ( słynne ciastka czy bigos). Zmiana Statutu to zadanie dla Walnego Zebrania Członków, ale też szansa, aby członkowie organizacji zapoznali się ze Statutem. Często w naszej pracy okazuje się, że tak naprawdę wiele osób nie zna własnego Statutu! A to podstawowy dokument w naszej organizacji. Jak przychodzi kontrola, to prosi o Statut.

Po zweryfikowaniu, co mamy w statucie, nanosimy poprawki umożliwiające nam prowadzenie odpłatnej działalności pożytku publicznego, czyli możliwość pobierania opłat np. od uczestników i wystawiania faktur. To powoduje, że chcemy, czy nie, powoli się profesjonalizujemy (życie zmusza nas do tego), stajemy się partnerem, a nie petentem samorządu czy biznesu. Ale tu czyha na nas kolejna pułapka – znajomość odpowiednich przepisów z ustawy o rachunkowości czy VAT. Ale tak naprawdę albo się sami rozwiążemy, albo będziemy zmuszeni do profesjonalnego działania. Innej drogi nie ma. To powoduje, że Zarządy NGO będą musiały planować nie tylko naszą przyszłość, ale też bieżące działania naszej organizacji zgodnie z wymogami rynku. Organizacja pozarządowa to też gracz na rynku! (Choć często o tym nie wiemy).

 

Tadeusz Podymiak – doradca kluczowy OWES Debrzno

 

Czy ekonomizacja to konieczność czy wyzwanie?
Facebook